Przeglądałam kilka blogów, zanim w końcu zdecydowałam się napisać coś o sobie – i szczerze?
Większość z nich brzmiała tak samo.
Wiesz, o co chodzi:
„Jestem absolwentką szkoły takiej i takiej, jestem podróżniczką i będę tu pisała o tym i o tym…”
Bla, bla, bla. Wszystko to takie oklepane.
Skoro to mój blog, to i moje zasady, więc nie zamierzam powielać tego typu schematów,
bo uważam, że mam trochę więcej do zaoferowania, aniżeli papugowanie po kimś.
Kim jestem?
Jestem osobą, która – jak każdy – poszukuje siebie.
Mam w głowie bardzo dużo przemyśleń odnośnie otaczającego mnie świata, ludzi, filmów, muzyki – w zasadzie wszystkiego – i tym właśnie chcę się tu dzielić.
Nie zamierzam kategoryzować swojego bloga (choć tak teoretycznie „powinno się robić”), bo jestem buntowniczką – i jak zawsze, lubię robić coś po swojemu.
Możecie więc spodziewać się tutaj innej strony mnie,
aniżeli tej, którą widzicie na Instagramie.
Czasem trochę zbuntowanej, czasem wkurwionej, czasem smutnej,
a czasem poruszonej jakimś filmem, muzyką czy tym, co zobaczyłam.
Wszystko to składa się na mnie całą.
